Siemka,
Wczoraj mialem okolice chlodnicy, filtr(ktory znajduje sie nad kolektorem) i troszke pokrywy zapackanej olejem.
Pokrywa (czesc przednia) wygladala jak spryskana mgielka oleju.
Filtr prawie mokry.
Nie mialem czasu i sprawdzalem wczoraj po ciemaku po powrocie do domu (70KM).
Wyczailem za to ze wyskoczyl bagnet i sie zawiesil na przewodach.
Teraz sa dwie opcje:
1. Albo wszystko zapackale sie przez dziure od bagnetu,
2. Turbina powiedziala papa.
Generalnie jestem optymistycznej mysli ze to przez bagnet sie wszystko uje..lo.
Co myslicie?
