Pytanie to zadaje sobie pewnie nie jeden z nas, sam dostałem od wulkanizatora przy ostatniej zmianie kół propozycję napełnienia ich azotem i po zapoznaniu się z argumentami przedstawionymi w folderze promocyjnym zgodziłem się. Co do subiektywnych odczuć - narazie ich brak bo auto stoi w garażu przez całą zimę, zobaczymy na wiosnę, jeździłem już co prawda innymi samochodami z azotem w kołach ale nie były to na tyle długotrwałe okresy użytkowania, żebym był w stanie wyłuskać takie różnice jak w prowadzeniu swojego własnego samochodu.
Kilka faktów dla zainteresowanych, zgromadzone z neta, to nie są autorskie informacje, wiem, że wszystko to można znaleźć w googlach, tak jak inne rzeczy, o które mimo tego nieraz padają na forum pytania.
Właściwości fizykochemiczne:
* Azot N2, jest bezbarwnym gazem, bez zapachu i smaku, skraplającym się na bezbarwną ciecz, wrzącą w temperaturze -196°C,
* obojętny chemicznie,
* słabo rozpuszczalny w wodzie (nie zawiera pary wodnej),
* gęstszy od powietrza,
* w małym stopniu podatny na zmianę objętości pod wpływem zmiany temperatury.
PRAKTYCZNE ZASTOSOWANIE AZOTU W WARUNKACH WARSZTATOWYCH.
Pierwsze zastosowania azotu do pompowania kół miało miejsce w lotnictwie, gdzie opony poddawane są bardzo dużym zmianom temperatur, a co za tym idzie ryzyko wystąpienia wystrzału opony przy zastosowaniu azotu zamiast powietrza maleje.
Kolejnym etapem było zastosowanie azotu do pompowania kół samochodów ciężarowych i autobusów. Zastosowanie azotu w tych pojazdach, gdzie osiągane są bardzo duże przebiegi roczne skutkuje przede wszystkim zmniejszeniem (podobnie jak w wypadku lotnictwa) wystrzałów opon, ale również wydłużeniem czasu eksploatacji opony.
KORZYŚCI Z POMPOWANIA KÓŁ AZOTEM.
* nie powoduje korozji i utleniania obręczy kół (nie reaguje z metalem jak powietrze),
* nie ulatnia się przez mikroszczeliny w oponie (małe ubytki ciśnienia),
* występują nieznaczne wahania ciśnienia w oponie pod wpływem zmian temperatury (opona wypełniona powietrzem w sytuacji, w której temperatura znacznie wzrasta ze względu na reaktywność powietrza wydziela gazy, które w przypadku dalszego wzrostu temperatury wewnątrz koła prowadzą do samozapłonu powstałej mieszanki i wybucha nam opona - azot jest gazem obojętnym więc takiej możliwości nie ma),
* nie wchodzi w reakcje chemiczne z oponą (nie niszczy opony),
* powoduje lepszą przyczepność opony do podłoża podczas przeciążeń,
* umożliwia wolniejsze zużycie opon oraz niewielkią, ale jednak - oszczędność paliwa.
Z reguły napełnienie kół azotem kosztuje 4-5zł za koło, ja za komplet z generatora zapłaciłem 15zł (w zakładach wulkanizacyjnych jako źródła azotu używa się albo specjalnych generatorów, albo butli, generatory są droższe ale pewniejsze bo zawsze wyświetla się czystosć generowanego gazu w procentach - powinna wynosić min.95%, w butli nigdy nie wiadomo co tak naprawdę przywieźli...), co ciekawe wulkanizator 'domyślnie' pompując koło azotem zakręci na wentyl zielony koreczek
To chyba tyle 
zakłady które pompują azotem mają taką maszynę która wysysa powietrze z koła a następnie pompuje azotem.
