Dziś miałem dziwną sytuacje, podczas normalnej jazdy (na biegu, ale spokojnie) przez chwilę obroty spadły mi do 0 i samochód zaczął zwalniać, działało podświetlenie deski, światła i cała elktryka - nie świeciły się kontorlki na desce (ładownie, olej...), przez chwilę mignęła pomarańczowa lampka na desce (nie wiem czy błąd czy pompa paliwa), po chwili samochód odpalił i ostro pojechał (miałem gaz w połowie), całość trwała 5-10s, ale dowiedziałem się od Marcela z 08pss, że dziś miał podobną sytuacje jak sprawdzał samochód. Przelutowałem przekaźnik ostatnio i pali za każdym razem, czasem nieco nisko oboroty spadają (do min. 500, ale to chwilowo raczej), ale nie gasła nigdy. Dodam, że ostatnio mam, wrażenie, że jakoś gorzej jeździ moja Honda (jakby miała mniej mocy) i nieco więcej pali (ale może to wina tego, że jeżdże po Wawie w korkach i krótkie dystanse).
Jest też (mam to od zakupu) tak, że jak odpalę samochód to słychać takie jakby gwizdanie(głośność na poziomie pracy silnika, nie zagłusza go), jak się troche zagrzeje to jest dużo cichsze, ale dalej je słychać jak się pokręci do 5-7tyś, dodam, że silnik wygląda na bardzo zdrowy i wcześniej jak sprawdzałem regularnie przez około 2tyś km nie ubywało oleju.
ja nie chcę straszyć... ale miałem coś w ten deseń z D16Z2 i... jutro odbieram silnik po generalnym remoncie, bo skończyło się na wymianie wału przez panewkę
Jest też (mam to od zakupu) tak, że jak odpalę samochód to słychać takie jakby gwizdanie(głośność na poziomie pracy silnika, nie zagłusza go), jak się troche zagrzeje to jest dużo cichsze, ale dalej je słychać jak się pokręci do 5-7tyś, dodam, że silnik wygląda na bardzo zdrowy i wcześniej jak sprawdzałem regularnie przez około 2tyś km nie ubywało oleju.[/quote]
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Też miałem taki gwizd z silniczka (objawy całkiem podobne), jak się okazało, to skończyły się łożyska alternatora .Założyłem nowe i pozostało tylko mruczenie wydechu.
Teraz było inaczej, prąd chyba był, bo świeciło się podświetlenie deski, światła, jak miałem problemy z tym przekaźnikiem to wszystko w aucie gasło. W sumie mogę kupić przekaźnik... Kupić nowy czy używanego szukać, za nowy w aso ile mnie będą chcieli skasować? Może ktoś ma jakieś inne pomysły co to może być?
A może masz autoalarm, który sie z jakiegoś powodu załączył. Sprawdź czy nie masz tam jakiegoś zbędnego pudełeczka z elektroniką, czasem ludzie rozłączaja alarm pobjeżnie i potem dzieją się cuda
Natknąłem sie na powód dość prozaiczny, powodujący podobne dolegliwości, pojawiajace sie i znikające - błąd w dopowietrzaniu baku paliwa, zmuszajacy pompę do wytężonej pracy. Bez korka na wlewie gasnące i słabnące auto (nie crx) odpaliło jak odrzutowiec
To by się zgadzało, bo jak otwieram korek wlewu paliwa to słyszę przez pewien czas jak zasysa powietrze, ale ktoś mi powiedział, że to normalne, no i nie powinien się 'dusić' przez jakiś czas? Zgasł tak nagle... nie było żadnych objawów.
a może coś w paliwku było nie tak? pomysl czy nie tankowales gdzie indziej niz zwykle itp mogla sie trafic kiepska benzyna albo jakies zanieczyszczenie w przewodzie paliwowym, niewiadomo co poprzednicy jej lali do baku, może sobie jakiś preparacik do czyszczenia układu załatw
del Sol Captiva Blue Baby 190KM/220Nm @ 0,55bar SOLD ITR DC2 #2079 196KM/201Nm SOLD CB600F HORNET '10 SOLD cvc 8gen FK3 glasstop EXECUTIVE @ DESMOND REGAMASTER - 180KM/407Nm SOLD w garażu MX-5 NA '90, XJ6N i Hornet 600 Cafe Ricer Project
pirul, Tankowałem tam gdzie zawsze, ale możliwe, że to paliwo (tym razem poskąpiłem na 98 i zalałem zwykłą) tak jak pisałem, jakoś ostatnio wolniej przyśpiesza, sam już nie wiem, wydaje mi się, że coś jest nie tak...
u mnie takie zachowanie to byla smierc aparatu zaplonowego - dokladnie rzecz biorac sterownika ktory jest w srodku
raz mi umarl na autostradzie... i podczas jazyd zalapal i dalej jezdzil kilka tysiecy km
potem mi gdzies umarl w drodze na 15 minut, odpalil i nastepne tysiace zrobilem
az mi zaczal umierac calkiem i padl
wymienilem i juz nigdy wiecej sytuacja sie nie powtorzyla.
podczepie sie do tematu. a czy jak czasem gasnie na jalowym (bywa ze czasem jak jade do pracy zgasnie na swiatlach ze 2 razy, czasem przez kilkaset km nic sie nie dzieje) to co to moze byc? silniczek krokowy czy myslec o aparacie zaplonowym????. przepustnica byla czyszczona stosunkowo niedawno i silniczek rowniez,przekaznik tez przelutowany