wiem, wiem, mogłem w swoim poprzednim temacie o kółku o to spytac ale po edycji ostatniego posta i tak nikt nie zwrocilby na to uwagi, tamten temat można usunąć, sorry za śmietnik, ale do rzeczy - zaufałem stwierdzeniu chłopaka, od którego kupiłem lekkie główne koło pasowe, a który mówił, że jest do vtec'a sohc między innymi, cena niewysoka więc kupiłem ale przymierzyłem i okazuje się, że moje stockowe kółko ma większe średnice na poszczególne paski, klime olewam bo jej nie mam, ale rolka na pasek do pompy wspomagania ma średnicę większą o 1,5cm co daje mniej więcej 5cm różnicy obwodu, a na alternator 3cm czyli mniej więcej 10cm większy obwód, zakładając nowe-mniejsze kółko będę miał słabsze wspomaganie i mniejsze ładowanie, zgadza się? bo pomijam już fakt, że nie zgubię takiej różnicy pasków napinaczami i będę musiał szukać czegoś co podejdzie - warto dłubać czy ładowanie spadnie zbyt dużo? niby można zmierzyć i zamienić, po czym znowu zmierzyć ale wątpię, żebym sobie sam poradził z odkręceniem śruby, poza tym musiałbym kupić pasek, który będzie dobry po zamianie żeby zmierzyć ładowanie a nie mam ochoty wydawac kasy na cos, co i tak moze sie okazac do wyrzucenia, chlopak twierdzi, ze kolko jezdzilo w jakims vtecu sohc ale jeszcze sie nie dowiedzialem w jakim, poza tym nie wyglada na uzywane w ogole...
co radzicie mądre głowy - zakładać czy odesłać dziadostwo? taka różnica jest dopuszczalna?
ale alternator caly czas przeciez nie chodzi tylko wtedy jak doladowuje akumulator itp, ma regulator napiecia wiec powinien sie dostosowac conajwyzej zwieksza mu sie godziny pracy