Hej mam spory problem. Jezdze CRXem ED9 i do tej pory było zalożone sportowe zawieszenie Power Techa, na którym sie nie dało jezdzic. Nie było dziury na której by nie dobijały, poprostu komfortu 0. Ostatnio zalożylem serie z Civica 5 generacji i tak stoi w górze że wyglada ja jeep. Chciałem sie was zapytać jakie było by najlepsze rozwiazanie, czy nalozyc na te amortyzatory te sportowe sprezyny ze zdjecia czy lepiej kupić zawieszenie od CRXa lub Civica 4 i pozostawic serie lub tez te sprezyny. Chodzi mi dokładnie jak sie bedzie zachowywalo auto na tych amorach i springach i jaki bedzie przy takim połączeniu komfort jazdy. Wysłucham każdej opini. Umiał by też ktoś odczytać o ile obniżaja te spręzyny, pisze jednynie na nich: 200.200VA/26 2/03
Proponowałbym Ci serie skoro komfortu potrzebujesz. Dobijanie to wina amorkow wiec moze sprobowac wlozyc jakies mniej dobite....(mam akurat przednie serie w dobrym stanie na sprzedaż) lub poszukaj uzywanych sportowych zeby sprawdzic czy bedzi Ci pasiło...Ale z tego co widze na obnizeniu tez CI zalezy wiec Ciezko bedzie o kompromis...seryjne amorki po krotkie sprezyny... sam widzisz ze Twoje siedły
Do piękna trzeba dojrzeć...niektóre rzeczy piękniejsze być nie moga - CRX
musiałbyś zmierzyć luźna sprężynę i obadać jaki wymiar ma seria to mniej więcej się dowiesz ile obniżają.
Jak chcesz względny komfort i cieszyć oko to kup springi np 30mm obniżając i seria amor bo takie obniżenie nie zrobi nic złego nowemu seryjnemy amorkowi
pozdro
z jajka zawieszenie jest dluzsze niz z poprzedniej generacji dlatego auto tak stoi. moim zdaniem nie powinienes tych amortyzatorow zostawiac tylko kupic do rexa bo nawet jesli te czerwone sprezyny mialyby maly minus, powiedzmy -30mm to na amortyzatorze z jajka beda nizej niz na amortyzatorze z 4gen/crx i auto bedzie stac 'normalnie' ale podczas jazdy bedzie podskakiwac jak pileczka, zakladajac ze te springi nie maja wiecej niz -40mm mozna od biedy zalozyc na seryjne amortyzatory ale z crx i bedzie bardziej komfortowo ale jak maja z -60 to do seryjnych nawet z crx sie nie nadaja. inna sprawa, ze sa czerwone wiec moga byc bardzo twarde i tak czy tak bedzie taczka.
del Sol Captiva Blue Baby 190KM/220Nm @ 0,55bar SOLD ITR DC2 #2079 196KM/201Nm SOLD CB600F HORNET '10 SOLD cvc 8gen FK3 glasstop EXECUTIVE @ DESMOND REGAMASTER - 180KM/407Nm SOLD w garażu MX-5 NA '90, XJ6N i Hornet 600 Cafe Ricer Project
jak szukalem do siebie swego czasu w katalogu monroe bylo rozroznienie civic przod 87-92 dlugosc 540mm 92-95 570mm
del Sol Captiva Blue Baby 190KM/220Nm @ 0,55bar SOLD ITR DC2 #2079 196KM/201Nm SOLD CB600F HORNET '10 SOLD cvc 8gen FK3 glasstop EXECUTIVE @ DESMOND REGAMASTER - 180KM/407Nm SOLD w garażu MX-5 NA '90, XJ6N i Hornet 600 Cafe Ricer Project
słyszałme wiele opini o za twardym CRXsie, ja kupiłem auto już na niebieskich sprężynach H&R niewim jaki są amorki ale chyba seria i mogę powedzieć że jest to świetny kompromis między komfortem a obniżeniem i utwardzeniem.Według mnie jest akurat. Autko jest w miare twarde na zakrętach a jednocześnie z nie wielkimi wybojami też dobrze sobie radzi.
Ja ostatnio zmienilem amorki z serii na GT cupline i nie czuje jakoś wielkiej różnicy w twardości. Wielka wage maja spręzyny moim zdaniem jeśli chodzi o twardość
Do piękna trzeba dojrzeć...niektóre rzeczy piękniejsze być nie moga - CRX
bmk1607
przez bmk1607 » 2008-04-06, 10:47
ja u siebie mialem springi weiteca na serii amorkach, i jak dla mnie beznadziejnie, twardo, dobijało, zero komfortu, i wogole mi sie nie podobało. Teraz mam springi jamexa czerwone i springi koni zółte, zdaje sie ze caly zestaw wyciagniety z civa żelazka z niemiec, jak wpakowalem to do siebie to samochód siadł jakies 70mm w dół, ogolnie masakra, koła sie chowały w błotniki, przestawiłem pierscionki na amorkach zeby sprezyne scisnic, i teraz siedzi okolo 55mm i jest piekielnie twardo, komfortu tez nie ma, ale za to na rownej drodze niemalze bajka.
[ Dodano: 2008-04-06, 10:48 ] a jak przymierzalem ten zestaw do serii to amorki byly krotsze o jakies 2 cm.
[ Dodano: 2008-04-06, 10:50 ] oooo qrde pomyliłem sie amorki koni zółte i jamexa czerwone springi
Nie wkładaj sprężyn obniżających na stare seryjne amortyzatory, to nie działa dobrze. Potrafi być komfortowo, ale zawias wtedy strasznie dobija na większych dziurach i nie zachowuje się zbyt dobrze. Nie mówiąc już o tym że amortyzatory mogą się szybko wysrać. Ja bym polecał koni żółte amortyzatorki np i do tego dobrać sprężynę która będzie w miarę komfortowa a zarazem trochę obniży auto czyli jakies 30mm około. Te amortyzatory można regulować pod względem twardości. A jak masz cienko z kasą to chociaż jakieś nowe seryjne amorki wrzuć jeśli to ma mieć ręce i nogi...