



to bylem ja, widzialem we wsteku ze mnie gonisz na witczaka, az milo spotkac na drodze
) cisnalem juz stowa i potem widze ze hamujesz, to ja po hamulcach i wreszcie sie przekonalem jak bardzo nadaja sie do wymiany, bo ja hamulec prawie w deche a auto jakos nie chce stawac!



rexsy napisał(a):hamowalem bo jakies "cos" skrecalo, a hampelki masz dobre jezeli mi z pupci garazu niezrobiles


)

Jeżeli się nie myle to kierowcą był starszy Pan 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość