Kupiłem Solkę 93, przebieg 138 000 (niby, szczerze to nie wygląda na więcej, ale mniejsza z tym)
Oczywiście jestem realistą i wiedziałem że stare autko będzie mnie kosztowało.
Wymieniłem łożyska w skrzyni, sprzęgło i komplet uszczelek pod pokrywę zaworów (ASO).
Olej Mobil pol-syntetyk 10w40 aktualnie.
Zrobiłem jakieś 2000-2500km i z głupa sprawdziłem stan oleju, a tam ledwo pod minimum podchodzi.
No myślę sobie "nie jest dobrze", ale trudno, kupiłem 2l oleju (na zapas), dolałem ile trzeba.
Zrobiłem 500km, sprawdzam stan oleju i prawie się przewróciłem jak zobaczyłem że znów jest na minimum.
Z końcówki wydechu rzyga mi takimi drobnymi kropelkami oleju nawet.
Spalanie benzyny utrzymuje się na normalnym poziomie 8-10l w zależności od stylu jazdy (oczywiście potrafi i 12 jak chce i ma gdzie sie wyszaleć
)
Nie znam się jakoś super na budowie silnika, coś tam wiem, ale bez szczegółów.
Dlatego pytanie do was, co może powodować takie spalanie i ile mnie to może kosztować?
Silnik d16z6, seria, raczej nic w nim nie było grzebane.
Czytałem tu na forum że zmiana oleju na MOTUL może nieco zmniejszyć spalanie oleju, ale chyba nie przy takiej skali zjawiska?
Z góry dzięki.
A co się dzieje jak się jeździ na takim spalaniu oleju, oprócz kosztów związanych z samym olejem ma to wpływ na podzespołów??

