oczywiscie nie ida, najpierw odpialem ta od gornego wahacza, potem od dolnego, zostawilem na cukierkach i przeszedlem do ostatniej na takim podluznym malym wahaczyku.. zaczynam krecic i krece .. i dupa! [zapiekla sie tuleja na srubie i na dodatek oderwala sie od gumy..szlifierka ucialem srube ale oczywiscie tulejke tez zahaczylem no i jest do wymiany.. ;( zeby tylko tyle to bym sie cieszyl, najgorsze jest to ze nakretka od tej sruby jest gdzies miedzy blacha od podwozia a blacha w kabinie i nijak nie idzie sie do niej dostac.. a ona gdzies tam sobie spadla na dol...i teraz bede musial wyciac dziure w kabinie znalezc nakretke i ja jakos przyspawac czy cos z nia zrobioc..a zrobic to trzeba poniewaz ta sruba ustawia sie zbierznosc) jak juz wam sie uda to odkrecic, to tylko 2 sruby od cukierka i ladnie wahacz nam schodzi calosciowo, no i to tyle przy aucie grzebaniny, teraz bierzemy calosc na stol i bedzie to trzeba wbic.
oznaczony czerwonym polem, otoz do wahacza jest on przykrecony na stale na tulejce a do budy na fasolce czy jak to nazwieciew kazdym razie ma zakres regulacji okolo 2cm i tym oto wlasnie ruchem sruby ustawiasz zbierznosc z tylu (niebieski kwadrat) calego procederu nie ustawiamy oczywiscie na oko, tylko w jakims warsztacie

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości