Jestem nowy na forum, ale starym maniakiem, zarażonym tą jakże piękną chorobą ponad 2 lata temu przez kolegę. Nie wiem co było bardziej fascynującego, to że jak ruszył to wpadłem do "bagażnika" (brak pułki), czy odgłos wkręcającego się silnika!?
Pzd dla w-fki i okolic

chyba nigdy tego nie napisałem jeszcze
(osiągnięcie będąć jednym z pierwszych uzytkownikow tego forum
)
) Bartek (rudziński) wiec stwierdzilem, ze zobacze co słychać
) Co miałem napisać to napisałem wiec tak.......