Witam!!
Mam problem z syczeniem z kolektora dolotowego( na zewnatrz jest to takie glosne ze az wszyscy sie pytaja co to jest..).. zeby sei tego pozbyc musialem przykrecic srubke od przepustnicy prawie do konca..syczenia po tym nie bylo ale znowu nie chcial sie wkrecac jak powinien.. jak sie pozbyc tgeo syku?? zna ktos inna metode??
dzieki wielkie za pomoc!! pzdr
to nie jest przez stozek.. zdejmowalem go i P.rure i to wydobywa sie z kolektora.. a powietrze wciaga nie tylko na wolnych.. przy wylaczeniu silnika tez zaciaga powietrze jak jakas turbina jakies inne pomysly??
to normalne... ssanie powietrza...
jeżeli chcesz sprawdzić czy to stożek (bo u mnie jak go dałem też syczy) to wsadz seryjny filtr i wtedy poszukaj se a to napewno przy przepustnicy
Każdy to ma, poprostu powietrze se leci
przy wylaczonym silniku slychac syczenie?? chyba raczej nikt z nas ci nie pomoze, musisz sam zlokalizowac uchem gdzie to dokladnie jest, zreszta nie ma opcji zeby cos syczalo w kolektorze przy wylaczonym silniku
Kolega napisal ze to nie od stożka... Sprawdz wszystkie przewody podcisnieniowe (gumowe) na i pod kolektorem oczywiscie na sluch lub zobacz czy nie spadl ci jakis wezyk podcisnieniowy
male sprostowanie.. nie syczy przy wylaczonym tylko przy wylaczaniu chodzi o to ze zdejmowalem stozek razem z ryra i tez syczy wiec to raczej nie sprawa stozka.. to tylko wydaje sie tak ze to ze stozka bo dzwiek jest niesiony przez rure do stozka..
jutro wolne to przewody wszystkie posprawdzam jeszcze..