Mam orginalne zawieszenie i chciałbym obniżyć trochę swoje autko i mam pytanie: Czy przy kołach 15, oponach z przodu 195/50 i z tyłu 205/50 lepiej wsadzić sprężyny -35 czy -40?? Zastanawiam się dlatego bo nie wiem czy przy -40 bedzie tarło mi koło o nadkole. A i zaznaczam, że narazie nie zamierzam zmieniać amorków. Z góry dzięki
Ostatnio edytowano 2007-11-11, 22:59 przez 6630, łącznie edytowano 1 raz
Narazie niechcę zakładać ale tylko kupić puki mam jeszcze kase bo coś za długo nie chce się mnie ona trzymać. A autko stoi wysoko jak koza i zmiana sprężyn to obowiązek.
generalnie duzo zalezy od tego jakie masz ET tych felg bo na miekkim zawiasie w skrajnym przypadku moze przycierac opona o rant nadkola. generalnie -35 czy -40 to jest jeden ch*j bo to roznica 5mm raptem, gdyby dobijało to na jednych i na drugich ale obnizenie mysle ze i tak nie jest na tyle duze zeby bylo kolizyjne
ja bym zmienil na -35. nie bedzie obcierac ani przy jednym a ni przy drugim. ale ja przeklinam bo czasami nie do wytrzymania. ogolnie na zime zmieniam na serie.
a wystatrzy choc troche obnizyc i furka duuzo lepiej wyglada