Otoz niedawno zaliczylem malego gonga swoim rexem - walnolem spodem(belka) w kraweznik i cofnelo sie prawe przednie kolo.Podluznice wygladaja na proste.Zalozylem druga belka i kolo doslownie lekko wrocilo na swoje miejsce.Gdzie szukac?Dolny wachacz?A moze jednak podluznica??Dajcie znac.
nie jest to wcale taka straszna ingerencja w nadwozie... zrzucasz zderzak lampe itd zapina sie auto z tylu... a z przodu ciagnie sie hydraulika przez jakas kumata osoba by nie popsula... i sprytnie pomierzyla to tak by bylo dobrze.
a co do tych mocowan belki trzeba otworzyc podluznice bo jest to cos w profilu zamknietym..
Jej też to miałem strzał w krawężnik -lewe koło było cofnięte, tak że przy hamowaniu ocierało o krawędź błotnika:( poszła belka do wymiany i drążek reakcyjny...ustawiłem zbieżność i jest ok, niestety kosz to mimo wszystko kilka stów w plecy. Życzę udanej i taniej naprawy!!! pozdrawiam!
Napewno drążek reakcyjny do wymiany. Jeśli walnołęś pod skosem na skręconych kołach to kąt poczylenia koła może się nie zgadzać i wtedy cały MCperson do wymiany.
Bardzo lubię swe koreańskie auto ze stajni Calibry.