
Co do tego... aj, nawet nie wiem jak to opisać, od strony pasażera jest taka owalna gąbeczka zaślepiająca otwór, z którego wychodzi wiązka, cała zapatulona w "wężyk ochronny"... nacinam go, patrze, kolory kabli się zgadzają, no to ciach go, a tu bombka... są 4 kable... i tak oto przeciąłem dwa kable idące do małego bocznego kierunkowskazu.. z lewej strony w sumie ta sama sytuacja, oczywiście już nie przeciąłem niepotrzebnych kabli, ale wiązka była połączona z inną i troche zagmatwana... ogólnie przerąbana robota... Pozdro.Haro napisał(a):Napisz moze dla potomnych jak se poradziłeś z rozpoznaniem poszczególnych kabli.

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości