Ja bym bral Motula 10w 40.bo raczej z beczki to bym nie ryzykowal.kolega z pracy wlasnie wlal sobie z beczki w zime bylo git,ale teraz jak jest cieplej to mu jakies gesty mazik porobil.Cholera wie co to moglo byc.wiec lepiej nie oszczedzac na oleju
nigdy w zyciu mineralny do Hondy! chyba ze na docieranie po remoncie.
wlej motula lub valvoline 10w40 to spalanie powinno sie unormowac a jak chcesz lepsze smarowanie na wysokich obrotach i nie przeszkadza Ci ze olej szybko ubywa (trzeba czesciej dolewac) to wlej 10w60