powinno dac rady bez wyjmowania skrzyni. A masz nowe uszczelniacze? bo ja u siebie chcialem wymienic je, ale nie moglem nigdzie dostac, wiec narazie sobie darowalem, bo jeszcze nie ciekna.
Taka mala uwaga co do tych uszczelniaczy jeszcze: rozni sie lewy i prawy. u mnie (silnik ZC1) takie oznaczenia sa na tych uszczelniaczach (nie pamietam ktory to lewy): BH2254E, BH1952E.
da sie bez wyciagania skrzyni, niezbyt wygodnie bedzie to robic ale sie da,
odkrecasz kolo, wybijasz np dolny sworzen, odkrecasz przegub od piasty i wyjmujesz cala polos, potem odkrecasz 3 sruby ktore mocuja "polos posrednia"(nie wiem jak sie to fachowo zwie" i wyciagasz ja, teraz pozostaje jedynie wyciagnac stary simmering, zalozyc nowy i poskladac wszystko w odwrotnej kolejnosci
zaopatrz sie w sciagacz do przegubow w castoramie.
części tuningowe z USA D,B-series!! zawieszenia ES/sprzęgła/oświetlenie/felgi/rozporki/pierścienie/tłoki/panewki/uszczelki/doloty i wiele innych!!
Pomiary AFR, Gtech obd2/obd1/obd0 Modyfkacja i strojenie komputerów (ulica+hamownia) Crome Pro, Turboedit, Bre, Hondata ---------------
gg:175578, tel:500410476, www.merfiebay.com
Więc tak uszczelki kupowałem w aso i pisze to co mam na fakturze
Kupowałem prawa strone jak wchodzi półoś i lewą i tą co wchodzi ten precik od zmiany biegów
uszczel.ol. 40*62*9 (91205pc9711) koszt 43,34
uszczel.ol 40*56*8 (91205pl3b01) koszt 39,07
uszczelka olejowa (91215pl3005) koszt 31,07 i podejrzewam ze to ta od wodzika precika drucika jak to zwą
i te w półosiach nie są takie same , jak dobrze pamietam to z lewej strony jest ta wieksza, mnie to wymieniali w aso ale skrzynie im dostarczyłem luzem 108 zł po rabacie, mtf 70 zeta za litr mi weszło 1,8 około
2 gen ed9 91 rok fajna bryka:)
a po co ściągacz przegów?????????? on wyskakuje po mocniejszym szrpnięciu.
odkrecasz mcpersona na dole odciagasz wyciągasz przegób wywalasz uszczelniacz wkładasz nowy odwrotnie składasz i łycha.... żadna filozofia. Przerabiałem ten temat
Pirat napisał(a):a po co ściągacz przegów?????????? on wyskakuje po mocniejszym szrpnięciu.
oj zebys sie nie zdziwil, bez sciagasza nawet bym nie podchodzil, bo mlotkiem to sklepac mozna gwint na sworzniu i kicha, dwa ze nawet sciagaczem mozna to zrobic jak mocno siedzi..
Ale kto wali młotkiem w swożeń??
Może w wachacz,i nie ma dupy by rozwalić gwint na swożniu.Co innego jak nakrętka obraca się razem ze swożniem.Ale ściągacz taki "widelec"do podbijania od dołu rozwiązuje sprawę.
rozni ludzie roznie klepią, juz nie raz widzialem takie podworkowe przeboje - dlatego odradzam, ale znowu patrzac na cene dobrego sciagacza ok 300 zl.. to tez duzo jak wiekszosc uzytkownikow pewnie raz czy 2 razy zmieni sworzen w swoim aucie