Mam problem z skrzynią. Podczas jazdy dwójka niechce mi wejść i z jedynki musze przechodzić do trzeciego biegu. Z postoju jak troszke sie pomęcze to dwójka wejdzie i moge z niej ruszyć. Nieraz skrzynia sie zakleszcze. Jaki moze być powód i jak to naprawić.
dolacze sie do pytania, bo nie bede zakladal nowego tematu. czy to tez beda synchronizatory?? jak pokrece go wyzej (ale nawet przy 3 tys zdazaja sie bloki) to ciezko jest wybic bieg, tak jakby go cos trzymalo, no a jak juz sie uda to ciezko jest wbic kolejny (mowie w sumie z 1 na 2 bo z 2 na 3 juz prosciej, a na 3 i 4 juz go tak nie krecilem wiec nie wiem) przez to nie da sie szybko zmienic biegu, poza tym trafil mi sie przez to okropny missed gear co mnie bardzo irytuje... diagnoza??
To i ja się podłącze pod temat. Po wymianie oleju w skrzyni zaczęły "miałczeć" łożyska - podejrzewam że na wałku głównym ( podczas wysprzęglania hałas ustaje) czy ktoś wymieniał łożyska w swoim rexie. Jakie są wymiary, symbole łożysk na wałku głównym. Czy występują zamienniki? Aha dodam że podczas postoju nie zawsze wchodzi mi wsteczny bieg, czasami musze pomieszać 3-4-R.... to przez łożyska ?
Thomson - sprzeglo dobrze wyregulowane? a znasz moze jego stan? te objawy co piszesz wskazuja na problem ze sprzeglem wlasnie
gabi jaki ten olej wlales?
lozyska sa do kupienia z firmy SKF dokladne wymiary moze podac rafiki ew jak do niego podejde to spisze, sa dosc drogie bo ok 80 zl ale nie ma problemu, tylko potem trzeba ta skrzynie dobrze zlozyc :] a my juz jedna zalatwilismy jego bo pekla obudowa hyhy
lozyska mogly ci zaczac huczec przez to ze wlales teraz rzdszy olej powiedzmy?? moze ktos zalal skrzynie hipolem albo czyms podobnym, bo same z siebie to nie moga zaczac (no chybaze mocno palowales z nadmiarem mocy)
olej moze byc ten polsyntetyk ale wiadomo lepiej mtf bo on jest chyba typowy do skrzyn
jak ciezko wchodza biegi to podejrzewam podobnie jak rafisz, ze sprzeglo moze sie konczyc, bo synchronizator to zgrzyta, zatrzesie drązkiem ale bieg wskoczy bez wiekszych oporow
a z wstecznym to chyba hondy maja jakis problem bo moja tez potrafila zgrzytnąć