Po krótkim pozdrowieniu, spod świateł mi szybko czmychnął bo miałem przed sobą paru maruderów... Jakieś 40 minut później z kolei w rejonie Nowego Dworu spotkałem bardzo ładną czarną Solkę ESI i tak jechaliśmy potem estakadą Na Ostatnim Groszu aż do wspomnianego wcześniej skrzyżowania przy Astrze parokrotnie się mijając i pozdrawiając - baaaaardzo sympatycznie
Prowadziła dziewczyna a na fotelu pasażera siedział przedstawiciel naszej brzydkiej płci

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości