Hey
Witam wszystkich!!! jako, że jest to mój pierwszy post na tym forum.No i od razu chciałem zasięgnąc porady w sprawie mojej hondy bo wczoraj brzydko się zachowała :x Problem wygląda następująco:Jechałem jakieś 150km/h w porywach do 170km/h i nic sie nie działo przez jakieś 10 km, zajechałem pod dom zgasiłem i wszystko ok.Odpalam po jakiś 2 min. wszystko jakby normalnie ale z rury kupa dymu i chodzi jakby na 3 garnuchach, zgasiłem motor, zaglądam pod maske no i wywalilo tą zakrętke w zbiorniczku wyrównawczym i zrobiło sie jakos dużo płynu, który górą wylatywał ze zbiorniczka.Myśle sobie uszczelka pod głowicą :oczy: załamany zalałem płyn do chłodnicy bo jakoś mało sie zrobiło odpalilem za jakieś 30 min. i wszystko bangla :?: Zrobilem już jakieś 100km i jest ok, w płynie nie ma oleju ani na odwrót.Cholera nie mam pojęcia co to, nie przypominam też sobie zeby podczas jazdy sie zagrzała.Pomoże ktoś, bo nie wiem czy glowice zwalać??