moj problem polega na tym ze mam za niskie auto. wszedzie sa czerwone sprezyny, jak mowi poprzedni wlasciciel przod -60 a tyl -40. dziwi mnie to troche, bo o ile przod jest faktycznie bardzo nisko i opony sa prawie rowno z linia nadkola (wszedzoe 195/50/15), to tyl moim zdaniem stoi bardzo wysoko i jezeli to jest -40 to na serii stalby chyba jak terenowka
chcialem zalozyc na przod seryjne sprezyny ale sa krotsze amory i to nie bedzie dobrze wspolgrac, a gdybym zmienil cale kolumny na serie to stalby wtedy jak motorówka pewnie z przodem zadartym do gory. nie wiem co z tym fantem zrobic teraz szczerze mowiac, poki co zeby wjechac do garazu musze podkladac deski pod kola bo albo wydechem zachaczam albo przednim zderzakiem (mam dosc stromy wjazd do garazu). najbardziej by mi pasowalo podniesc przod na wysokosc taka jak jest obecnie tyl.
najlepiej gdyby ktos mogl wstawic jakies zdjecia na ktorych widac jak stoi auto z seryjnym zawieszeniem a jak na jakis powiedzmy -20 do -30 zebym mial porownanie bo nie chce wywalic kasy w bloto jak sie okaze ze mam albo camel trophy albo znowu ciagne brzuchem po ziemi.
wstawiam zdjecia auta jak wyglada teraz, waszym zdaniem ten tyl to faktycznie moze byc -40? no i co oznacza ta "czerwona sprezyna" bo juz sie z tym okresleniem spotkalem ale mi nic nie mowi

czyli faktycznie ten tyl to byl -40 a przod -60