Od pewnego czasu ECU wywala mi blad, ktorego nie da sie odczytac. Poprostu diodka mruga non stop i sie nie zatrzymuje (doliczylem do stu-piecdziesieciu) A, ze bledy koncza sie na gdzies przy nr 50 to mam zagwostke. Obojetnie czy zrobie reset, czy nie to tak gdzies po 15 minutach jazdy, kiedy silnik jest juz dobrze rozgrzany wyskakuje check engine na desce. Nie, zalezy to ani od obrotow, ani od predkosci. Tylko musi minac kilknascie minut od odpalenia. Mial ktos cos takiego ?
Ostatnio edytowano 2007-01-11, 01:24 przez ZiG HRC, łącznie edytowano 1 raz
Jak 2 sek to to nr bledu i powtarza. Mam tak samo Dziwne jest tylko to ze jezeli blad sondy to u mnie wywala jak trzymam dlugo na takich samych obrotach ale moze sie on jeszcze inaczej objawia.
Dokładnie mam ten sam problem.Nie mogLem zliczyć błysków,naliczyłem 50 i odpuściłem sobie bo nie ma takiego kodu.
Pomyślałem właśnie o jedynce,lambda.Bo cuś zaczęła mi dużo chlipać paliwa i zapala się CHECK ENGINE.Mam już nową sondę tylko muszę ją wymienić.Napiszę wtedy czy się coś zmieniło.
tez mi sie wydaje ze macie wywalone lambdy
w mojej H mialem tak ze mi wywalalo blad jak tylko silnik przez chwile przytrzymal autko(tzw hamowanie silnikiem) po wymianie sondy jak reka odjal a blad wyglada tak ze dioda wam miga z ok 2 sek przerwami