Witam. Mam uszkodzony wkaźnik paliwa, tzn nie dziala mi silniczek bo poprzedni wlasciciel przy montazu zegarów wpuscil tam chyba kropelke kleju i tak jak go ustawie tak stoi i sztywno chodzi wskazówka. Bez wskaznika paliwa troche ciezko sie jezdzi bo nigdy nie wiadomo ile sie ma.
Wpadlem na pomysl zrobienia prymitywnego ale prostego wskaznika.
Mianowicie do tych śrubek z tyłu na tablicy rozdzielczej do minusa (-) i sygnału z pływaka (F)podłączylem kabelki, i podłączylem diode 1,5V z opornikiem czyli diode na 12V, i miernik napięcia
Myslalem ze gdy paliwa bedzie coraz mniej dioda bedzie swiecila słabiej az wkoncu przy minimalnym poziomie nie bedzie swiecila prawie wcale.
Po podlaczeniu gdy mialem w baku baaaardzo malo paliwa dioda swiecila dosyc mocno a napiecie na mierniku wskazywalo 3,8V.
Pojechalem zatankowac i w czasie lania paliwa ku mojemu zdziwieniu napiecie zamiast rosnąć, malało i po 6 litrach wynosilo 3,49V.
Moje pytanie jest takie. Jaką rozpiętość napiecia pływak daje na sygnale (F) tzn ile powinien wskazywac przy pustym zbiorniku a ile przy calkowicie pełnym?
Jesli ktos z was wie, prosze szybko o pomoc, pomoze mi to calkowicie rozplanowac dalsza prace nad zrobieniem prostego wskaznika paliwa.
Drugie pytanie i zarazem prośba to taka czy ktos nie posiada do sprzedania sprawnego silniczka od wskaznika poziomu paliwa.
Z góry dziekuje za pomoc