poza likwidacja stukania w silniku przyszedl czas na zawieszeie;(
poszukiwanie amorkow trwaja;)) pozostaje kwestia sprezyn
na poznizszym linku znalazlem takie z mozliwoscia regulacji
i tu pytanko a dokladnie moze jakies wypowiedzi uzytkownikow + i - byly by mile widziane wiadomo eibach to nie jest;) ale moze tez dadza rade co myslicie???
http://cgi.ebay.co.uk/Honda-Civic-CRX-I ... dZViewItem
Ostatnio edytowano 2006-12-11, 11:56 przez jacste, łącznie edytowano 1 raz
Temat wałkowany!
Nie polecam coil over'ów. Znam temat z autopsji. Jak chcesz coś z możliwościa regulacji to zgłoś się do Pinkiego po gwint Skunk2. Jeżeli nie to kup sobie ciut nizsze od standardu zawieszonko- jakies Koni czy Bilstein ale nie te sprężyny. Bedzie ci biło! Przy normalnej wysokosci było OK ale jak tylko skręcane było na nizsze, odrazu strasznie waliło na nierównościach. To tyle. Nie nadaje się na polskie nierówne drogi.
PZDR!!!
Z kazdym dniem nieuchronnie zwiększa się liczba tych, którzy mogą pocałować mnie w dupę!!!
Też się nad gwintowanymi springami zastanawiałem. Jednak patrząc z czysto fizycznego punktu widzenia, na każde koło działa inna siła i takie śmieszne nakręteczki mogą ciutke popuszczać. Wśo ok jesli popuszczanie byłoby rzędu pół milimetra na rok, ale na naszych polskich dziurach nie wierze, że przejeździsz miesiac bez ponownego nastawiania wysokości, żeby było wszystko równo.
Miedzy innymi wiem własnie od Malcolma, który poprostu pozbył się swoich- sprzedał mojemu kumplowi, a ten odrazu po załozeniu wyjął i tez opchnął. Prawda Malc ;>???
PZDR!!!
Z kazdym dniem nieuchronnie zwiększa się liczba tych, którzy mogą pocałować mnie w dupę!!!
* Dość ciekawe - głównie ze względu na cenę. Osobiście przetestowałem to rozwiązanie. Zwykle są twardsze niż seryjne i dają możliwość regulowania wysokości samochodu. Ale co z tego że możemy obniżyć samochód o 6 cm. Jeśli amorki zostają seryjne - na takim czymś nie da się jeździć po drogach "
cytat z porad po lewej stronie, a jak amortyzatory nie sa seryjne?
HONDA odeszła...czas na niemiecką technologię- AUDI.
za twarde jak na PL drogi.... skonczy sie to tym ze po roku, ablo 2 bedziecie spawac, wymieniac cale kielichy mocowania amortyzatorow..
do tego jesli obnizszysz samochod.. amortyzator zostaje tej samej dlugosci (po za faktem ze oczywiscie zaczyna pracowac w nieludzkim ustawieniu) to pojawia sie problem z dlugoscia
sprezyna jest krotsza a amortyzator jest przymocowany do budy. i w momencie kiedy zrobicie maly skok - albo zaliczycie wieksza dziure... sprezyna moze nie wrocic we wlasciwe miejsce i cholera wie jak to sie skonczy
te sprezyny mimo skrocenia amorkow (co zrobilem i lekko utwardzilem) okazaly sie masakra.... po miescie rzadko pedzilem wiecej jak 40km/h...
fajne rozwiazanie.. ale na piekne niemieckie auostrady albo cos w tym stylu...
powinni dac wszedzie napisy (UWAGA nie uzywac w PL) !
szkdoa pieniedzy
ps.... kupilem za 450zl
przerobienie amorkow z przesylkami wyszlo mi 700zl
w miedzyczasie mialem 2 przelozenia zawieszenia 400zl
a na koniec kupile seryjne amortyzatory i kupilem nowe sprezyny seryjne.... co wyszlo mi jakies 500zl
za cala ta zabawe.. mam kompletny GWINT... a nie tone kombinacji i jeszcze wiecej wkur....