Wiem że temat przekaźników był już poruszany na forum ale ja po przestudiowaniu wszystkich tematów tego typu nie znalazłem odpowiedzi
Czytając poprzednie posty na ten temat wydaje mi się że mój REX ma takie same obiawy jakie opisywali koledzy czyli gaśnięcie silnika na postoju jak i podczas jazdy. Odpalam i gaśnie, poczym znowu odpalam ale znowu gaśnie i ponowna próba ale przez chwilę wogóle nawet nie reaguje, po krótkim odczekaniu kolejna próba i pali. Próbowałem przelutować styki ale nic to nie dało ponieważ na drugi dzień obiawy powróciły. Zastanawiam się czy dobre styki przelutowałem dlatego wrzucam zdjęcia żeby się upewnić i czekam na konkretne rady z waszej strony.
Na czerwono zaznaczyłem przelutowane styki które prowadzą do blaszek z drugiej strony.
Jak sądzicie czy to problem z przekaźnikiem czy może coś innego? A może nie da się u mnie już naprawić tego przekaźnika i trzeba kupić nowy? Tu nasuwa mi się kolejne pytanie - gdzie można kupić nówkę bo u mnie w okolicy nie znalazłem nic takiego.
Tak nie da się jeździć!
Pomóżcie!
Z góry dzięki za jaką kolwiek wskazówkę



Nie czaję mojego rex'a