Bo gdy jest chłodniej to włączam ciepłe powietrze i teraz o co chodzi.
A no o to,że jak przekręce gałkę na ciepłe powietrze to czujnik temperatury leci w ciągu 10 sekund do zera prawie
Na mój chłopski rozum to jakby termostat był walnięty to ciężko nagrzać samochód ale jak się nagrzeje to głupi nawiew do kabiny nie spowoduje spadnięcia temperatury do zera.
O co tu biega?
