Wiem że już było ale nie miałem takiego przypadku.
Rozróżniam tak jakby 2 momenty kiedy drgania się przenosza na kierownicę.
1. Przekroczenie 100km/h
2. Hamowanie z dowolnej prędkości
Jedno wskazuje na krzywą/wybitą/niewyważoną felgę lub guz na oponie, natomiast drugie wskazuje na krzywą tarczę.
Wykluczam geometrie, była robiona niecały tydzień temu.
Teraz pytanie: Czy krzywa fela może mieć wpływ na bicie w kierownicy podczas hamowania (dodam ze pedał tez pulsuje) i w druga stronę, czy bicie przy magicznej barierze 100km/h może być spowodowane krzywizną tarczy?
PZDR!!!
Z kazdym dniem nieuchronnie zwiększa się liczba tych, którzy mogą pocałować mnie w dupę!!!
U mnie na poczatku bilo tylko przy chamowaniu, ale po szalenstwach w Szczyrku zaczelo rowniez podczas jazdy. Tak w przedzialach predkosci 70 - 120. Wywazylem kola i troszke pomoglo, ale nieznacznie. Wymienilem w koncu tarcze i okazalo sie ze jedna byla tak krzywa ze jeden z klockow caly czas o nia tarl. Obadaj kola po jezdzie - u mnie lewa felga byla znacznie cieplejsza od prawej.
Teraz jestem szczesliwym posiadaczem nowych tarcz i choc kupilem o klase slabsze od tych ktore mialem to samochod prowadzi sie nieporownywalnie lepiej
Hmmm drążki, końcówki, wachacze, sworznie, przeguby wykluczam- wszystko wymienione niedawno.
Z Tarczami to dziwne... brembo wymienione niecałe 2tyś km temu. ale cóż najwyraźniej to muszą być tarcze skoro kopie w pedał ale drążąc temat... czy w takim razie krzywizna tarczy może mieć zwiazek z wpadaniem w wibracje kierownicy przy większych prędkościach?
PZDR!!!
Z kazdym dniem nieuchronnie zwiększa się liczba tych, którzy mogą pocałować mnie w dupę!!!
a co wy nato jak od 40 do 1XX na prostej nie trzepie a na zakretach jak sie skreca lekko kierownica czuc lekkie mechanicze ruchy nie jest to plynne...a czasami potrafi przestac....
przeguby wewn jak i zewnetrzne sa oki opony felgi tez..i caly uklad kierowniczy wedug kilku mechanikow jest sztywny. Ale podczas ruszanie kierownica w lewo i prawo jednak jakis dzwiek bicie powstaje...
Tu mogą byc końcówki drążków. Mój mechanik tez mówił że drążki są "raczej OK" (boszzz jak ja nie lubie tego stwierdzenia) a na szarpakach koleś mi powiedział zebym sam wszedł pod samochód i dotknął końcówke żebym wiedział że luz jest i to znaczny. A klepać moze wyrobiona maglownica (nie słychac na szarpakach) i moze tłuc na dołkach.
PZDR!!!
Z kazdym dniem nieuchronnie zwiększa się liczba tych, którzy mogą pocałować mnie w dupę!!!