I teraz - podejrzewam ze moze przez to ze mialem juz rezerwe w baku - po prostu cos woda w baku czy cos i dlatego stanal.
W pracy wiec dolalem 5 l , odpalilem , odpalil za 1 razem , pochodzil chwile i zgasl - i znowu za [czlonek meski] nie chce odpalic.
Czy ktos wiec wie co to jest ??? jak zdiagnozowac problem ,jak sobie z nim poradzic?
moje podejrzenia ??? moze swiece? ale czy by tak padl podczas jazdy??
woda w baku ktora zasysa ?? - ale czemu mi sie wiec ponownie udalo odpalic jak ja zassalo?? cos z pompa paliwa??? filtr paliwa tez dawno nie wymieniany ponoc jest moze to to????
To sa moje przypuszczenia ( laika) , moze kable , moze zupelnie co innego????
Z gory dzieki kazdemu fachowcowi ktory bedzie w stanie stwierdzic co to
by, dojechal do domu i zebym znowu rano nie pchal uniacza

no i sprawdz po kolei .. innej rady nie ma