ludzie to auta "uzywane" a nie "nowe"....jesli silnik jest zdrowy,a spasowanie budy ok,nie ma 2cm szpar i auto nie robi 3 lub 4 sladow to jest to auto jak najbardziej do ogarniecia i jazdy....a przebiegi rzędu 100tys. są nie realne....sam kupilem 3 lata temu civica sedana 5gen,pierwszy wlasciciel,koles kiedy zapytałem powiedzial ze dostala w tyl(podloga bagaznika nie ruszona,boki ok,sparowanie elementow ok) przebieg 312tys!!! ale silnik igla!!!do tej pory nim jezdze,nie mam zadbych problemow,jedyne co zrobilem to generalke glowicy a auto czasem krece to masakrycznych jak na 1.5(d15b3) 8300rpm!!! i miedzy wymianami oleju nawet grama nie dolewam,pali oleju tyle ile powinien palic zdrowy silnik,mimo ze moj ma juz 342tys.km!!!a z takim podejsciem jak on to nigdy w zyciu bym jej nie kupil...a na obecna chwile mimo wielu juz ofert i pytan o sprzedaz zawsze odpowiadam "nie!!!" bo autko jest tego warte i wiem ze juz na zawsze bedzie ze mną
chodzi mi o to ze na przebieg i to co mowi właścicel nie warto zwracać uwagi,bo przebieg mozna w łatwy sposób cofnąć o czy sie przekonałem jak mój kolega auta z Belgi sprowadzał.nagle z 230tys sie robilo 150tys. a przetarta kierownica i obszycia foteli za 100zl nagle robiły sie jak nowe
moim zdaniem jesli szukasz auta to od osoby prywatnej,i nawet jesli jest cos do ogarniecia a to pierdoła to kup to auto i oddaj mu swoje serce,zadbaj o nie a bedzie warto a nie szukaj miodu w dupie bo warto
Pirul mam racje??
)... a gadanie ze nie kupi sie perełki za psie pieniądze tez mylne trzeba poprostu kupowac od kogos kto nie wie co sprzedaje 
czlowieku ze swoimi wymaganiami do ty idz do ASO Hondy i popros o zrobienie nowki
przeciez to byly duperele ktore mozna bylo bez problemu usunac
niestety nie ktorzy sa dziwni...ja np.mialem klijenta ktory stwierdzil ze moj dolot ("Parówa") jest bardzo glosny i to mu nie pasuje