STACH napisał(a):W1C10 właśnie przeglądnąłem stare wiadomości gdzie mi wysłałeś zdjęcia z montażu. Teraz dopatrzyłem się, że żle zamontowałes ten aluminiowy pierscien pod spreżyne. Poprostu zamontowales go na odwrót i dlatego auto poszło do góry. On musi nachodzić na ten ogranicznik , na amortyzatorze.
Elaith napisał(a):Trochę mnie śmieszą teksty typu "Bilstein..., tylko Bilstein" itp.
Jedyne w czym Kayaba ustępuje Bilsteinowi, to osłuchana nazwa. Ktoś kiedyś usłyszał, niekiedy nawet założył na swoje auto i teraz klepie dookoła jaki to Bilstein jest wspaniały i jedyny w swoim rodzaju. Owszem są to bardzo dobre amorki, ale bez przesady. Wiadomo, że porównując podstawową Kayabe i powiedzmy B8, to ten drugi będzie miał pewną przewagę..., ale w tym samym standardzie... wielcy zwolennicy Bilsteina mogliby sie ciut zdziwic.
Majlo, wyboru dokonasz Sam, jednak mając do wyboru B8 i AGX..., ja bym wybrał AGX. Chociażby z uwagi na fakt, że to jest inna klasa amorów niż B8.
Do tego progresywne sprężyny i byłoby ok, ale to tylko moja opinia.
Pozdro
w1c10 napisał(a):STACH napisał(a):W1C10 właśnie przeglądnąłem stare wiadomości gdzie mi wysłałeś zdjęcia z montażu. Teraz dopatrzyłem się, że żle zamontowałes ten aluminiowy pierscien pod spreżyne. Poprostu zamontowales go na odwrót i dlatego auto poszło do góry. On musi nachodzić na ten ogranicznik , na amortyzatorze.
Czesc.
Jestes tego pewien ? Montowałem je z mechanikiem, który zna sie na swojej robocie,no ale mógł sie pomylic
http://w1c10.skwierzyna.com/honda@work/ ... mage4.html
Na tej fotce wyglada to ok. Ten pierscien jest tak wyprofilowany, zeby sprężyna sie nie obracała. Zerknij jeszcze raz na fotki i napisz mi czy napewno powinno byc na odwrót ? Będe wiedzial na przyszłość przy kolejnym montażu.
Majlo napisał(a):puszkin ma spaxa to powiem wam ze poprostu szok jak sie fura kleji
Tom i Jerry napisał(a):Elaith napisał(a):Trochę mnie śmieszą teksty typu "Bilstein..., tylko Bilstein" itp.
Jedyne w czym Kayaba ustępuje Bilsteinowi, to osłuchana nazwa. Ktoś kiedyś usłyszał, niekiedy nawet założył na swoje auto i teraz klepie dookoła jaki to Bilstein jest wspaniały i jedyny w swoim rodzaju. Owszem są to bardzo dobre amorki, ale bez przesady. Wiadomo, że porównując podstawową Kayabe i powiedzmy B8, to ten drugi będzie miał pewną przewagę..., ale w tym samym standardzie... wielcy zwolennicy Bilsteina mogliby sie ciut zdziwic.
Majlo, wyboru dokonasz Sam, jednak mając do wyboru B8 i AGX..., ja bym wybrał AGX. Chociażby z uwagi na fakt, że to jest inna klasa amorów niż B8.
Do tego progresywne sprężyny i byłoby ok, ale to tylko moja opinia.
Pozdro
i tu bym podyskutowował nad wyższością AGX vs Bilstein, faktem jest to że AGX sam sobie regulujesz, a Bilstein B6,B8 trzeba udać się do serwisu, nie mniej jednak na forach gdzie ludzie troszke pomykaja w różnego rodzaju imprezach, to Bilstein jest lepiej postrzegany
Elaith napisał(a):OK, jasne ale przyznasz, że o Bilsteinie słyszał każdy, a czesto kiedy wymienia się firmę Kayaba, ludzie rozdziawiają buźki i patrzą się jak na głupka. Moim skromnym zdaniem tu tkwi cały myk, że Bilstein jest bardziej znany. Fakt jest faktem, że jednemu dobrze jeździ się na takich, drugiemu na innych. Dlatego właśnie świat jest piękny - wolność wyboru.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości