Samo wspawanie nadkoli daje 20% zadowolenia bo po roku i tak rdza wpier#$@li jak się tego nie zakonserwuje. Blacharze i lakiernicy u nas nie konserwują i auta gniją po pół do roku czasu, po prostu pojawia się w tym lub dosłownie obok miejscu. Po wspawaniu blaszki to zakonserwować i będzie trzymało jak w moim starym edku już chyba 6rok
Jak lakiernik nie konserwuje po takiej operacji to jest pipa nie lakiernik. Albo oczekuje kolejnej wizyty w niedługim czasie. Tak czy inaczej trzeba trzymac sie z daleka od takich.
No tak, ale z jednej strony konserwacja nie należy do lakiernika czy tam blacharza. Jest to osobny proces. Tak samo kupując nowe auta to jest też opcja konserwacji lub bez niej, ale to koszt 6000zł. Konserwacja całego auta (wnętrze, podwozie, nadkola, profile itd.) to koszt około 1000zł-1500zł, roboty jest sporo i przy malowaniu auta warto zrobić przynajmniej wnętrze i profile, ale napewno się opłaca. Ja nie wyobrażam sobie śmigać suchym autem