Pytanie czy mozna kupowac uzywane sprezyny dobrej marki. Wiadomo ze amorki mogą byc wytłuczone a jak to ma sie ze sprezynami tez sie zużywają? Widać slady uzytkowania w postaci korozji-szczególnie z tyłu.
Sprężyny juz kupione, tylko plany zrobily sie ambitniejsze dlatego sie zastanawiam czy zakladac uzywki sprezyny kupione okazyjnie do drogich amorków. Na przednich da sie odczytac co to za jedne natomiast tylne sa całkowicie pozbawione farby-korozja. Wiadomo ze wyglad odgrywa tu drugorzedne znaczenie, ale nie chce zeby wyszedl jakis psikus po drodze a do tej pory wydawalo mi sie ze sprezyny sie nie zuzywaja jak amorki.
sprężyny jak każdy element zawieszenia ulega zużyciu pod wpływem czasu coraz bardziej się uginają... co prowadzi do ich pękania. Najgorsze ze bardzo ciężko ocenić ich stan bo odchodząca farba czy rdza powie ci najwyżej czy był trzymany w garażu czy pod chmurka...
WARNING! Small children may get sucked into Turbo ! ! !
Sprezyny sa eibacha i raczej nie maja 10 lat, watpie zeby taki czas temu ktos je zakladał. A wiem ze niektorzy jezdza na ori sprezynach jeszcze po tylu latach...
Dobra może głupie pytanie bylo bo wiadomo że sie zużywaja. Bardziej chodzilo o to co myślicie o czyms takim, czy porównalibyscie to z zakladaniem uzywanych amorkow.
amory a sprężyny to zupełnie inna bajeczka... amor jest dużo bardziej narażony na zużycie oraz uszkodzenie ... jeżeli sprężyna nie ma pęknięć lub nie jest wyraźnie krótsza (wyrobiona) to nie ma przeciwwskazań.
WARNING! Small children may get sucked into Turbo ! ! !