atom1 napisał(a):jak juz tyle sam zrobiles to i kasowniki wymienisz- zdejmujesz te pokrywy z walkow, musisz dostac sei do rozrzadu zeby popuscic pasek na rolce (o wymianie rozrzadu masz kilka tematow) potem tylko odkrecasz walki i wyjmujesz je pienceta , nie wiem czy nie da sie tego zrobic nawet bez zdejmowania paska, jakby tak zostal na kolkach i przewazylby walek na dol od strony kolek .. :p i wyciagnac jakos, no nie umiem tego opisac:D
Rozkręcić nie problem tylko przy skręcaniu powinieneś być ostrożny i zrobić to w odpowiedni sposób, na odpowiedni moment kluczem dynamometrycznym, bo jak źle poskręcasz to może wałek pęknąć itp... Swoją drogą jeszcze nie słyszałem żeby tak kasowniki napierdzielały, ale jak piszesz że dopiero po chwili odbijają to musi być to. Pomyśl że wałek obraca się na jałowym jakieś 400obrotów na minutę czyli parę ładnych razy na sekundę i w tym czasie ten kasownik powinien te parę razy na sekundę odbijać popychacz do właściwej pozycji. inaczej krzywka na wałku wali w popychacz jak popadnie i dlatego tak klepie...

numer części 14820-PCB-305, z opisu na naklejce wynika, że to jest pojedynczy kasownik więc pozostaje kwestia jego ceny



w sensie dalej klekocze, ale dużo ciszej (ze środka praktycznie już tego nie słychać). Wszystko zniknęło dzisiaj, nagle.
- dlaczego można poczytać w temacie o moim ee8, link w podpisie). Odpalam, wita mnie radosny, głośny klekot, chodzi tak może 30 sek i szok, bo cichnie !
Aż wyszedłem z auta bo w środku prawie nie było słychać stuków. Na zewnątrz oczywiście dalej klekocze, ale już dużo ciszej 
