Czesc,
niestety padla ceerka w polowie drogi do domu (ponad 40 km), wiec zastanawiam sie czy jest mozliwosc reanimacji alternatora bo jakos dojechac musze.
Problem nastepujacy:
zaswiecila sie kontrolka z akumulatora, po jakims czasie zgasly wszystkie kontrolki, podswietlenie zegarow, obrotomierz zaczal wariowac po czym zatrzymal sie na 0, auto zaczelo mulic i zgaslo.
Z tego co sie dowiedzialem - mogly sie skonczyc szczotki alternatora, w zwiazku z tym czy moge go jakos samemu reanimowac?
Pytanie dosyc pilne bo pogoda paskudna, auta ze wzgledu na rodzaj trasy na linke wziac nie moge wiec powiem krotko: HELP
) musisz odkręcić śrubę na dole od alternatora(na klucz 14 pod nadlokem(z drugiej strony jest łepek kwadratowy),później śrubę od naciągu i najlepiej jeszcze całkowicie odkręcić tą łapę mocującą.
