Myślicie, że łatwo po takim czymś iść na policje i powiedzieć, że sąsiad zna tam kogoś kto zna złodzieji samochodów ? i co by to dało ? Co najwyżej kolejne problemy i zapewne gorsze. To są mafie. Zresztą co tu dużo gadać, według mnie każda dobrze zorganizowana szajka, ma kontakty w policji :/ Niestety ale to jest Polska.
Aha i jeszcze jedno. Myślę, że po tej aferze ci ludzie nie będą starali sie mu gwizdnąć auta. Dla nich to za duże ryzyko. Oddali auto (zapewne za jakiś okup), więc złodzieje szczęśliwi i właściciel szczęśliwy że odzyskał swojego reksia.
No nic, pewnie znowu komuś ukradną auto i teraz kto inny będzie miał powody do płaczu, ale wątpię,że ktokolwiek z nas po takim czymś poszedłby z tym na policje, mimo że tak powinno być. Dziwny ten nasz kraj.ee
Jeszcze raz gratulacje za to że odnalazł sie samochód

w miejscu gdzie zostawiłem rexa stoi jakieś osobowe coś i jest to JEDYNE auto na całym wielkim parkingu! byłem posrany. no ale tak - bez nadziei ale jednak - idę w tamtą stronę gdzie powinien być. dobre 100m więc zdążyłem już 3 razy umrzeć z rozpaczy. i w ostatniej chwili okazuje się że jest! to duże szare gówno zasłoniło mojego rexika! mało się nie popłakałem ze szczęścia 

