Droga mineła bez specjalnych wrażeń...
Dojechaliśmy na miejsce, oczywiście skasowano nas odpowiednia sume i wysłano na parking dla widzów. Koło godziny 8:00 pojawiły się pierwsze maszyny... a koło 9tej byliśmy już wszyscy w komplecie. Miło mijał czas, poogladalismy wszystkie samochody jakie były na zlociku - a było ich naprawde dużo. Zrobiłem fotki wszystkich CRXom jakie widziałem przemykajcym się po parkingach... Trzeba przyznać, że było strasznie goršco i baaardzo dużo słońca (następnym razem biore ze sobą sombrero i krzesełko:D) Masa fajnych samochodów - szybkich...
No nie ma się co tu za bardzo rozpisywać... nie będę robić streszczenia tego co się działo J
Tłumy, masa wozów i wiele fajnie przerobionych...
A teraz negatywnie troche... Ilość trybun przygotowanych sugerowała że organizatorzy sa sp[odziewali się jakiś 50 widzów
ToiToie - dość przyziemna sprawa... ale tłumy były jakby rozdawali turbiny za darmo...
Już nie mówiac o kolejkach to wszystkiego gdzie było coś do żarcia... oba te typy kolejek skutecznie się krzyżowały
Byłem tam pierwszy raz... nie wiem jak było wcześniej.. ale ostatecznie moge powiedzieć, że jeśli ktoś miał jechać prawie 500km (albo wiecej) i nie planował ścigania się albo nie miał innego ważnego zadania to wykonania... to szkoda było jego kasy i czasu
Czując pewien niedosyt z całego wyjazdu.... i szkoda było zostawić to Średnie wrażenie w pamięci, postanowiliśmy się wybrać nad zalew (niedaleko Wa-wy), poszukaliśmy wolnego miejsca w ośrodku... i zalogowaliśmy się na noc... z piwem i kiełbaskami, które zrobiliśmy przy ognisku integracyjnym. Musze przyznać że było naprawde milutko i fajniutko - niech Ci co nie pojechali z nami - żałują !!!
Na drugi dzień zwiedzilismy sobie Łazienki Królewskie w Wa-wie... i rozjechalismy się do domciu.
I dzięki temu zdażeniu wyjazd uważam za w 100% udany, sympatyczny...
W galerii sś już fotki - póki co 116 sztuk (nie umieszczałem fotek innych samochodów itd, bo nie ma sensu). Prawdopodobnie na dniach dojdą fotki jeszcze od innych osób, które miałe aparaciki.
A co do Modlina, było ciekawie, choc ten upał i brak miejsc siedzących utrudniały pobyt i to znacznie. Fajnie było poznac nowych ludzi, i klubowiczke Sabinke wraz z jej kolezanka