Jeszcze raz... w skrócie..
Zastanawiam się czy są jakieś alternatywne sposoby do malowania całego auta w celu pozbycia się rysek odprysków itp.
Mój rex ma praktycznie na każdym elemencie jakieś małe defekty+większa wgniotka na drzwiach+5x5ruda, które mnie bolą.
Ori lakier (tak mi się wydaje) jest w na prawde niezłym stanie, po wosku lustro.
Jak to wygląda, malowanie całości, jakaś polerka z natryskiem? Nie wiem nie znam się, poproszę o jakieś patenty w tym kierunku oraz ewentualnie namiar na kogoś z dolnego śląska kto ogarnia takie rzeczy.
Ktoś coś takiego robił? Jakieś orientacyjne ceny teżbyły by spoko.
Na fotach nie widać w ogóle tych syfków, ale one tam są i mnie straszą







