Panowie pod uszczelką dachu od strony szyby czołowej mam kilku dziurek na 2-3 cm. I teraz pytanie jakim sposobem to najlepiej ogarnąć? wspawać element z jakiejś zadbanej solki? czy łatać te dziury włóknem? Rynienki zeszlifowane do gołej blachy. Co byście doradzili zrobić?
Czyli muszę szukać jakiegoś konkretnego spawacza. Trzeba zrobić bo mi szkoda budy. Poza tym reszta zdrowa Myślałem nad znalezieniem elementu z jakieś zadbanej solki ale to chyba graniczy z cudem.
Powiem tak. Narazie zabezpiecze sobie tą blachę i jakoś te dziury za "ceruje" a na jesień będzie trzeba rozebrać wszystko i po sprawdzać bo już żadnemu lakierniko - blacharzowi nie ma co wierzyć