Chciałem sobie domowym sposobem odnowić osłonę kolektora wydechowego, czytaj pomalować ją jakąś farbą odporną na wysoką temperaturę.
Problem jest przede wszystkim taki, że dół osłony chwyciła rdza. Myślałem, że wystarczy szczotka druciana, trochę Fosolu i będzie git - niestety porobiły się wżery i nie jestem w stanie usunąc rdzy z zagłębień - co ciekawe traktowanie fosolem zdaje się wręcz powiększać ogniska rdzy...
Tak tego pomalować nie chce, bo boje się, że to po prostu będzie odłazić...
Druga sprawa to zapieczony brud, coś jakby sadza od wewnątrz. Schodzi tototo bardzo opornie, zaś w górnej części, która jest tuż przy głowicy praktycznie wcale nie jestem w stanie tego zmyć. Czy jest na to jakaś chemia, która by to zmyła (albo rozpusciła)? Kiedyś moja osłona była pomalowana na srebrno od wierzchu i chyba nie została pomalowana od spodu, ja chcę pomalować całość tak, by rdza się nie wdała (dół jest bardziej pordzewaiły od wewnętrznej strony).
Czy dobrym rozwiazaniem byłoby ją oddać do jakiegoś lakiernika, by ją obustronnie wypiaskował?
Dodam tylko, że nie mam praktycznie żadnego doświadczenia z zabawą w blacharkę wiec dopiero się ucze

