jak w temacie. jade wolno temperatura w chlodnicy opada prawie do zera a razem z tym przestaje dzialac ogrzewanie. zaczynam przeciagac do odciecia jest ok i temp i ogrzewanie. przy predkosci 90 - 110 brak ogrzewania i brak nagrzania wody w chlodnicy...:/ uklad chlodzenia odpowietrzony. niedawno padl mi regulator napiecia zostal wymieniony i elektryk powiedzial ze powinno byc ok bo alternator ladowal tak jak trzeba...czy jest szansa ze oprocz aku ktory mi juz padl mogl jeszcze pasc alternator? bo zauwazylem ze strasznie sie grzeje... czy tak powinno byc?
Ostatnio edytowano 2007-09-30, 12:16 przez Swistak, łącznie edytowano 1 raz
a sprawdzałeś go przed montażem ?? , zrób jeszcze tak że jak silnik jest zimny to odpal go i na biegu jałowym sprawdzaj temp chłodnicy jak nagrzewa sie razem z silnikiem to na 100% termostat , chłodnica powinna dostać ciepłom wodę dopiero jak silnik osiągnie około 90°C
tzn dol chlodnicy powinien byc zimny bo na gorze jest waz ktorym idzie woda do silnika a termostat jest podlaczony do dolnego weza i on powinien byc zimny do tych ok 90 stopni? dobrze mowie czy sie myle?
tak góra węża może być ciepła bo jakiś tam minimalny obieg jest , ale jak masz zamknięty termostat to dół węża jest zimny dopiero otwiera się przy około 90° i wtedy woda przepływa przez chłodnice , jak masz coś nie tak z termostatem to po odpaleniu zimnego silnika dół węża stopniowo się nagrzewa , ale musisz to sprawdzić na zimnym silniku
bo jak mialem skladany silnik to wsadzilem nowy...a teraz jak juz wszystko jest w samochodzie i jezdzi to dostep do temostatu jest lekko utrudniony...i nie mam jak tam rak teraz wsadzic zeby odkreci te 2 srubki. bo jedna odkrece ale do drugie prawie nie m podejscia...