Jak w temacie pakował ktoś z was tłumik od motocykla do rexa?
Mój końcowy tłumik jest po tzw. strzele aż go rozerwało i to potężnie, niby go z powrotem złożyłem i zespawałem ale to już nie to samo teraz nie dość że ma beznadziejny dźwięk to auto wydaje mi się bardzo straciło na dynamice w szczególności z niskich obrotów.
Za to motocyklowy tłumik po pierwsze jest ładniejszy lżejszy od serii po drugie idzie go kupić za rozsądne pieniądze a po trzecie z przeróbką mocowań nie było większego problemu bo w pracy mam odpowiedni sprzęt myślę o tłumiku od jakiejś co najmniej litrowej szlifierki.
Pytanie tylko czy taki tłumik nadaję się do auta żeby go nie mulił albo nie był strasznie głośny.
