Jakies 1-2 miesiace temu chcialam odpalic moje malenstwo (po jezdzie, silnik cieply) i po zapaleniu sie kontrolek ta od silnika nie zgasla jak zwykle, tylko dlugi czas sie swiecila i nie bylo slychac jak pompka podaje paliwo. Po probie odpalenia nie zapalila...
Probowalam ze 3 razy i nic. Po chwili sprobowalam i normalnie pompka podala paliwo, kontrolka zgasla i odpalila bez problemu.
A dzis (tez po jezdzie na cieplym silniku) znow probuje odpalic, ale teraz pompka normalnie pompuje paliwo, kontrolka gasnie i nic! Nie odpala
I tak z 6 razy...
Myslalam, ze akumulator padl, bo czasem mu sie to zdarza, wiec po jakiejs godzinie ladowania znow to samo, nie pali...
Pomyslalam, ze moze cos z rozrusznikiem, ze elektromagnes nie dziala jak trzeba...
Ale czekam jeszcze chwile, odpalam i tylko wskazowka obrotomierza podskoczyla do 2 tys i nic.
Prubuje jeszcze raz i normalnie bez problemu odpala! W dodatku spalilam prostownik bo odpalilam jak sie ladowala
Pomozcie! Co to moze byc???

