witam
nie działają mi światła awaryjne. wł awaryjne to lampka świeci one niby przerywaja przez jakies 5 sekund słychać pykanie a potem cisza. światła podczas "pykania" wcale nie świecą:( to samo z kierunkowskazami nie świecą wcale. nawet diody te w desce nie przerywają wcale sie nie palą. kierunkowskażów równiez brak. sprawdzałęm bezpieczniki pod kierowniica i niby jest ok... co jest przerywacz spalony? jak tak to gdzie on sie znajduje pod kirownica?czy pod maska? zwarcie jakies czy co do wafla? macie jakieś propozycje?

I nie wiem jak się za to zabrać żeby nie wydawać na elektryków. Po przesunięciu na awaryjne one świecą, która z tych kostek w puszce bezpieczników jest przerywnikiem czy jak to się nazywA? Ktoś ogarnia temat i miał podobny problem??