Witam,
Wątek już poruszany ale doszły nowe fakty. Jest tak.
Ruszam i przejeżdżam przez nierówność - zaczyna tak jakby tykać (to nie bomba saper sprawdzał) w okolicach nóg pasażera czyli gdzieś koło kompa i później podczas hamowania pedał tak dziwnie bije i coś pod maską się tak jakby załącza - skuteczność hamulców spada i po jakimś czasie abs się wyłącza - świeci się pomarańczowa kontrolka.
Czy to może być jakaś wina przekaźników czy czegoś takiego? To tykanie jakieś dziwne :/
i w większości przypadków wystarczy do znalezienia usterki.