ślizganie sprzęgła + telepanie autem przy przyśpieszaniu

Posty: 10   •   Strona 1 z 1
lukaszk
Forumowicz
 
Posty: 145
Dołączył(a): 2008-10-09, 11:29
Lokalizacja: warszawa

ślizganie sprzęgła + telepanie autem przy przyśpieszaniu

przez lukaszk » 2010-10-05, 22:21

tematów było ostatnio kilka na te objawy, liczę, że osoby ostatnio walczące z tymi problemami podzielą się co najczęściej pada

Avatar użytkownika
pacior123
Forumowicz
 
Posty: 241
Dołączył(a): 2010-04-22, 15:28
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

przez pacior123 » 2010-10-05, 22:33

Jak przyspieszasz to tylko w jakiejs granicy obrotow telepie czy od poczatku do odciecia ? Telepie autem , a nie wyczuwasz czy to praca silnika na to wplywa czy zawieszenie samochodu lub koła ? A sprzeglo nie wiem , moze juz sie konczy.

lukaszk
Forumowicz
 
Posty: 145
Dołączył(a): 2008-10-09, 11:29
Lokalizacja: warszawa

przez lukaszk » 2010-10-05, 22:48

jak gwałtownie przyśpieszam to od jakichś 4 do 7 tys uślizg w połowie telepanie w okolicach 5 przez moment

Avatar użytkownika
Łuki
Forumowicz
 
Posty: 797
Dołączył(a): 2009-06-28, 22:09
Lokalizacja: Wasilków

przez Łuki » 2010-10-05, 22:58

sprawdzałes czy wszystkie gary pracuja ?

zobacz ile jeszcze masz regulacji na lince
Mechanika ,Wulkanizacja

M.A shop --> http://maperformance.pl/

lukaszk
Forumowicz
 
Posty: 145
Dołączył(a): 2008-10-09, 11:29
Lokalizacja: warszawa

przez lukaszk » 2010-10-05, 23:05

1) wydaje mi sie, że tak jutro nasłucham
2) linka naciągnięta ok, była dość luźno jak to sie działo, dzisiaj dociągnąłem - dalej objawy podobne

Avatar użytkownika
Johan
Forumowicz
 
Posty: 122
Dołączył(a): 2010-01-31, 12:45
Lokalizacja: Warszawa-Bemowo
Samochód: CRX

przez Johan » 2010-10-06, 00:22

Miałem coś takiego jak telepanie autem, w moim przypadku był to zapieczony zacisk na przedniej osi i przegrzewał mi tarcze. Też mi się ślizgało/ślizga sprzęgło ale to nie miało nic wspólnego w moim przypadku:P

lukaszk
Forumowicz
 
Posty: 145
Dołączył(a): 2008-10-09, 11:29
Lokalizacja: warszawa

przez lukaszk » 2010-10-06, 14:50

wszystkie gary pracują
nie jest to niestety zacisk :)

szukając dalej przyczyn:
najprawdopodobniej byłoby to sprzęgło, bo spiek przeżył już 20k km, ale zastanawiam się nad innymi przyczynami (ew. co dokładnie w sprzęgle. Jest z tym troche roboty a chciałbym załatwić wszystko za jednym podejściem. Nie chciałbym również kupować od razu całego sprzęgła, bo może się okazać, że to wysprzęglik czy jeszcze jakieś małe ustrojstwo - już to przerabiałem).

zastanawiam się jeszcze (to już w sumie do innego działu):
1) czy jeśli poszedłby uszczelniacz wału to mogłoby to wpłynąć na takie objawy?
2) czy zapchany filtr paliwa może na takie zachowanie wpływać (zauważyłem troche wypocin przy łączeniach z przewodami

macie pomysły?

Avatar użytkownika
pablo1607
Forumowicz
 
Posty: 222
Dołączył(a): 2010-09-16, 18:49

przez pablo1607 » 2010-10-06, 16:53

mi tak telepało, ale to było tylko przy ruszaniu, okazało sie że winny był docisk który sie poprostu po jakimś czasie już rozleciał

lukaszk
Forumowicz
 
Posty: 145
Dołączył(a): 2008-10-09, 11:29
Lokalizacja: warszawa

przez lukaszk » 2010-10-06, 19:18

odświeżane były jakiś czas temu, ale to mnie zastanowiło - sprawdze
jednak dalej zastanawia mnie ten uślizg przy przyśpieszaniu, z reguły zaaczyna się od 4 biegu, po jakimś czasie jest i na 3 i 2

[ Dodano: 2010-10-06, 20:51 ]
dobra, nie ma więcej pomysłów, zatem zostają chyba najbardziej prawdopodobne okładziny tarczy sprzęgła i tłumiki drgań skrętnych
fajnie rwie spiek na 4 łapy ale 20 000km żywotności to troche marna żywotność :nieok:

T-Voy
Forumowicz
 
Posty: 25
Dołączył(a): 2009-09-27, 14:47
Lokalizacja: dolnaśląskie

przez T-Voy » 2010-12-02, 18:12

Ja miałem właśnie takie same objawy lecz to telepanie było w granicach 1,8 - 2,5 tys obr. Sprzęgło też mi się ślizgało i już od roku czasu wstecz wiedziałem że powoli nadchodzi moment wymiany, aż do tej zimy. Gdy zaczęły się przymrozki to zaczęło mi się już konkretnie ślizgac, wiadomo chyba też że zanim się autem wyruszy w jazdę to olej w skrzyni jest gęstszy i czuc opory, nawet przy wbijaniu biegu. Faktem jest też iż pare tygodni temu je lekko przypaliłem jeszcze bo musiałem jakiegoś obszarpańca wyciągną z rowu który wpadł Roverem na prostej drodze - niewiem jak facet to zrobił:) ale mniejsza z tym. Spadł śnieg i na 1 i 2 biegu auto jeszcze mieszało na śniegu ale już 3,4,5 sprzegło się cholernie ślizgało, z dnia na dzień coraz bardziej. Dzisiaj jak utkwiłem w śniegu, ruszałem w tył i w przód, troche spod kół się sypało i troche się sprzęgło paliło bo było czuc, aż w pewnym momencie wbijałem wsteczny i mi zgrzytło i sprzegło się całkiem ślizneło, potem wbiłem jedynke i auto jakby całkiem napęd straciło, lewarkiem można było biegi wbijac bez sprzęgła na chodzącym silniku i nic kompletnie nie było czuc, nawet jak wciskam sprzęgło i je puszczam to auto zbytnio nie czuje rożnicy, jest bez zmian.
I teraz miałbym pytanie czy jest możliwe że to tylko sprzęgło się całkiem skończyło, czy też skrzynia się posypała??

[ Dodano: 2010-12-02, 18:17 ]
Ktoś miał już podobną sytuację??

Posty: 10   •   Strona 1 z 1

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość