Chciałem zrobic pomiar czasu przyśpieszenia 0-100km/h
Startuję Ci ja jak pon buk przykazał, jedynka - spód, dwójka - but
osiągnąłem setke, wciskam sprzęgło żeby wylozować - a pedła "chlup" w podłogę - jak by urwana linka...
myślę se - linka sie pewnie urwała, bo cóż by innego... Pedał lata w górę i w dół bez żadnego oporu - sprzęgło ciągnie - włączyłem delikatnie dwójkę dopasowując obroty, wciskam jeszcze raz pedał - działa normalnie
no i dalej przez cały dzień sprzęgło pracuje jak najbardziej poprawnie. Już narazie nie robiłem kolejnych prób przyśpieszeniowych ale takie zachowanie sprzęgła mnie totalnie zszokowało...
Co to może być ????