Witajcie, jak wiadomo jestem troche laikiem wzgledem technicznym samochodow.
NA poczatku zaznacze, ze mialem oddac samochod na remont ale moj mechanik obciol palca slifierka kątową i no coz... trzeba czekac....
wiec tak, dzis zrobilismy calkowity wydech przelotowy z chlopakami... 2.25" konczy sie na tlumiku WM.
d16z5 bez kata... sama rura.
Pomine fakt, ze zadymilem cala ulice ale udalo mi sie zrobic 2 marchewy albo 3...
ja nie widzialem ale ponoc az miazdzy suty.
po drodze z zakupow tez slyszalem "pierdniecie" takie jak robi marchewa "truch"... hmm
czy to jest spowodowane przelaniem, dostrojeniem czy poprostu przez to, ze pali mi olej i jest przelot robi marchewy?
moze na dniach filmik... : d
jestem troche zdziwiony/ zaskoczony...



Małe bo małe ale ogień wtedy jest, popierdawki bez ognia to normalka w sumie przy prawie każdej zmianie biegu na niskich obrotach. Powyżej 5,5tys to nie występuje przy zmianie biegów. Czasami jak motor jest dobrze rozgrzany i pociągne do końca na 3 lub 4biegu i odpuszcze gaz bez zmiany biegu to przyper***** taką oporową że aż się błyśnie w lusterku