Wyczytałem w temacie świec do dłubanych silników, że poza wiadomą powinnością przejścia o jeden stopień niżej w wartości cieplnej na każdą istotną modyfikację czy powiedzmy 75-100KM przyrostu powinno się przy turbo (a o taką sytuację mi chodzi) zmniejszyć przerwę w moim przypadku (d16z6) ze standardowych 1,1mm do 0,7mm. Ktoś potwierdzi taką praktykę? Seryjnie do z6 przychodzą bkr6e-11, czyli z przerwą właśnie 1,1mm, to, że potrzebuję bkr7e-11 już wiem od dawna, ale czy zmniejszać im przerwę? Znalazłem na allegro zimne irydówki i chyba je sobie łyknę, o tutaj
NGK
bo są tanie i z fabryki w Japonii, a nie z Francji, tylko właśnie zastanawia mnie kwestia przerwy jeszcze, wszędzie na us hondatechu polecają taki zabieg w przypadku doładowanych silników hondy i właśnie sugerują 0,28" czyli 0,7mm. Zastanawiam się czy to ma tylko pomóc w rozruchu przy zimnej świecy czy podczas pracy też ma znaczenie bo tego nigdzie nie znalazłem. Co o tym myślisz Wielki Bracie?

