3dni temu zalałem silnik wodą i sie zaczeły problemy.
Na zimnym dławi sie po nagłym wciśnięciu gazu nawet na postoju.
A jak dodaje stopniowo to da sie jechac ale tylko do 3tys obr. i dalej przerywa.
Co ciekawe miałem do tej pory bład nr. 9 a teraz dioda nie wskazuje nic.
Nawet nie mrygnie raz po właczeniu zapłonu
Jak silnik sie dobrze nagrzeje, zgasze go i odpale to pracuje prawidłowo
wyparować woda juz powinna tam gdzie sie dostała ,z gniazd świec wydmuchałem ,aparat zapłonowy sprawdziłem ,sucho, filtr stozkowy też zdjełem na próbe i to samo.
Co jest grane ??? Mogły swiece sie uszkodzić ?
Bo było sporo wody wokól nich. Na początku wcale nie chciał zapalic ,jak odstał godzine to dopiero zapalił.
