Gazik spoko sprawa jak sie lubi jezdzic. Zawsze to polowa ceny paliwa.
Co do smrodu to jesli instalacja jest szczelna (czytaj sprawna) to nie powinienes czuc go wcale, przy tankowaniu bedzie troche smierdziec bo zawsze jakas tam minimalna ilosc gazu wyleci przy odlaczaniu pistoletu do tankowania. Ze zdrowej instalacji nie powinien ulatniac sie gaz i nie powinienes go czuc podczas jazdy, jesli tak jest to radze udac sie do gazownika na naprawe przecieku.
Jesli zas chodzi o smrodek zgnilych jaj, ktory uznawany jest za smrod auta na gazie jest to poprostu zajechany katalizator, ktory smierdzi jajami jesli na nim smazy sie paliwo, czy to benzyna czy lpg. Jak ktos nie ma katalizatora to nie bedzie smierdziec jajami.
zapaszek jest inny owszem ale tylko z wydechu Ja jeżdze już prawie pół roku na LPG i na początku było coś tam czuć, szczególenie po szybkim zatrzymaniu zapach spalonej bogatej mieszanki dawał sie odczuć w kabinie, teraz po wgłębnych rególacjach nie czuć prawie wogóle
jak juz taki temacik jest to zapytam tu tych co maja lpg w rexie....najczesniej zbiornik jest w miejsce kola zapasowego i jakie macie mniej wiecej pojemnosci tego zbiornika? lub poprostu ile wam gazu max wchodzi.
zbiornik jest w kole i jest ten najmniejszy wchodzi chyba 28l kurde dawno tankowalem gaz do swojej, problem jest taki ze nawet ten najmniejszy zbiornik wystaje z wneki jakies 4-5cm i zmniejsza bagaznik
ja mam 33 znaczy sie tyle gazu wchodzi, no i dobre 5 a może nawet 10 cm wystaje z wnęki co zdecydowanie zmniejsza bagaznik teraz mi sie basstuba nie mieści i wystaje ponad pułkę