Mam problem z ED9 - tak jak w temacie, wybija płyn chłodniczy. Zaczęło się od tego, że jakiś czas temu stałem w korku i pod domem, po wyłączeniu silnika usłyszałem bulgotanie
. Okazało się że termostat wyzionął ducha - dolna rura była całkiem zimna, górna gorąca. Wymieniłem termostat, przepłukałem chłodnice, nowy korek, nowy płyn. Wczoraj pojechałem zatankować LPG, na stacji zobaczyłem jeziorko pod samochodem - okolice zbiorniczka mokre. Co dziwne temperatura była bardzo fajna, poniżej połowy. Odpowietrzałem go już z 5 razy, lepiej się chyba nie da. Teraz wygląda to tak - zdejmuje korek od chłodnicy i odpalam furę. Gdy zacznie się nagrzewać, stopniowo i powolutku zaczyna się podnosić poziom wody. Oba kable od chłodnicy ciepłe, wszystko w najlepszym porządku, kable NIE są twarde, czy tam nabrzmiałe, ale po przegazowaniu woda wybija pod ciśnieniem. W wodzie nie widać oleju, w oleju nie widać wody, nie zostawia za sobą chmurki, ale silnik jest zarzygany już od jakiegoś czasu olejem na zewnątrz. To uszczelka? Z wszystkich objawów jakie znalazłem na necie teraz spełnia się tylko wybijanie płynu chłodniczego. Co robić? Można jakoś domowym sposobem jednoznacznie stwierdzić czy to upg?

Zatkaj korek i sprawdź, czy robią się twarde chwile po odpaleniu nim się jeszcze zagrzeją. Twarde mają być jak jest już ciepły.