Po ostatnim kjs (wyrwane mocowanie/ucho dolnego tylnego wahacza, zgięta przednia belka poprzeczna, pęknięta chłodnica
) pozbycie się nadsterowności stało sie dla mnie priorytetem!
Zawieszenie -35 H&R amorki oddane do utwardzenia, środek wybebeszony, rozpórek z tyłu brak ponieważ uważam ze są zbyteczne, jeśli sie mylę poprawcie mnie.
Zastanawiam się nad regulowanymi tylnymi górnymi wahaczami, jeździ ktoś na czymś takim i widzi efekty? Jeśli tak, to jakie ma kąty poustawiane z tyłu?
Macie może jakieś inne sugestie odnośnie likwidowania niepożądanej nadsterowności która nie zrujnują budżetu?


tak więc to chyba zbyt duże koszty